- Tak, spędzam z nim czas, tak lubię go . Nie, nie zarywam do niego - syknęłam do klaczy - Chcesz tego czy nie to i tak będę z nim gadać, bo tego mi nie zabronisz . Klacz spojrzała na mnie i posłała mi piorunujące spojrzenie . Wstałam, wyszłam z jaskini i ruszyłam w stronę Lasu Kaskady . Klacz oczywiście mnie śledziła . - Jeżeli szykujesz na mnie jakąś pułapkę to mów od razu, bo nie chce stracić skrzydła , albo nogi . W odpowiedzi usłyszałam szum lasu . Nagle zza drzewa wyszła klacz i zaczęła mówić : - ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz