Strony

poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Atlantici CD. Black Fire

  Przechadzaliśmy się w milczeniu, a atmosfera zgęstniała do tego stopnia, że można było kroić ją nożem. Co jakiś czas pod naszymi kopytami pękała gałązka. Chcąc rozładować jakoś atmosferę zaśmiałam się, ale z moich ust dobył się tylko jakiś żałosny rechot. Spuściłam głowę.
- Wiesz, tak się zastanawiałem, czemu ciągle jesteś samotna?
Wzruszyłam ramionami i kopnęłam szyszkę.
- Nie wiem. Chyba po prostu nie znalazłam odpowiedniej osoby.
Fire w milczeniu kiwnął głową, patrząc na mnie tak intensywnie, że musiałam odchrząknąć. Nie zauważyliśmy nawet, kiedy znaleźliśmy się za daleko. Doszliśmy do skraju Mrocznej Puszczy.
- Wiesz, chyba powinniśmy zawrócić - wymamrotał.
  W milczeniu wpatrywałam się jednak nie w niego, a w  c o ś  przede mną. To coś nie miało określonego kształtu, rozmiaru, stanu skupienia... Wszystko dookoła stawało się rozmazane i niewyraźne, bo to coś mnie do siebie wzywało.
  Usłyszałam za sobą zamglony głos Black Fire wołający mnie z powrotem, ale już go nie słyszałam. Przekroczyłam granicę puszczy i zniknęłam z zasięgu jego wzroku we mgle.

< Black Fire? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz