- Wiesz, tak się zastanawiałem, czemu ciągle jesteś samotna?
Wzruszyłam ramionami i kopnęłam szyszkę.
- Nie wiem. Chyba po prostu nie znalazłam odpowiedniej osoby.
Fire w milczeniu kiwnął głową, patrząc na mnie tak intensywnie, że musiałam odchrząknąć. Nie zauważyliśmy nawet, kiedy znaleźliśmy się za daleko. Doszliśmy do skraju Mrocznej Puszczy.
- Wiesz, chyba powinniśmy zawrócić - wymamrotał.
W milczeniu wpatrywałam się jednak nie w niego, a w c o ś przede mną. To coś nie miało określonego kształtu, rozmiaru, stanu skupienia... Wszystko dookoła stawało się rozmazane i niewyraźne, bo to coś mnie do siebie wzywało.
Usłyszałam za sobą zamglony głos Black Fire wołający mnie z powrotem, ale już go nie słyszałam. Przekroczyłam granicę puszczy i zniknęłam z zasięgu jego wzroku we mgle.
< Black Fire? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz