- One chcą się bić !
- O co ?
- O mnie - powiedział ogier z niewinnym wzrokiem na mnie
Margaux coraz batdzej zbliżała się do Milliete . Klacz prawie wecszła na ścianę , a Margaux lgnęła do niej z nienawiścią w oczach .
- Co jaCi zrobiłam? Powiedz ... - przyciszonym głosem powiedziała Milliete
- Hmm ... wszystko ! Zniszczyłaś mi żcie ? Nie rozumiesz tego ?!
- Mnie i Horizona nic nie łączy . Jesteśmy tylko przyjaciółmi .
Nagle rozwścieczona Margaux naskoczyła na skrzydło Milliete .
- I co robisz ? Nawet nie wiesz jak to boli ! - ryknęła z bulu klacz
- Jak moje serce .
Wkroczyłam do akcji z Risem . Rozdzieliliśmy obie klacz , a następnie zajęłam się Milliete .
- Czemu tak wpadasz w furię gdy widzisz Milliete ? - spokojnie spytałam Margaux
- Niszczy moje życie . Moje i Risa ...
Rozmawiałyśmy długo . W końcu spytałam :
- Zgoda ?
- Nie ! - syknęła Margaux
<Margaux ? Czemu się nie pogodzicie ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz