- Gdyby to było takie proste.
- Przecież jest - stwierdziła. Tak, to przecież takie oczywiste, pomyślałem, bo ty nie masz tego daru. - Zablokuj umysł. Nic prostszego.
Nie odpowiedziałem. Zabłądziłem w swoich myślach, jednocześnie ignorując jej komentarze.
- Czemu nic nie mówisz?
- A co mam niby mówić?
- Czemu czytasz mi w myślach?
Zawahałem się chwilę, ale zaraz odpowiedziałem:
- Nie mam na to wpływu.
< Tikani? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz