Byłam już na głównym trakcie do Bassaltu. Chciałam odwiedzić miasteczko, które zapoczątkowało rozkwit Heaven Hooves. Pomyślałam, że fajnie będzie ponownie przypomnieć sobie tamte chwile. Przechodziłam już w galop, kiedy usłyszałam za sobą stłumione wołanie mojego imienia. Zatrzymałam się i odwróciłam, i od razu pożałowałam, że w ogóle to zrobiłam. W pełni rozpędzona Aura wpadła na mnie z takim rozmachem, że obydwie upadłyśmy na ziemię.
- Auć...
- Och, przepraszam cię bardzo Ember, naprawdę nie chciałam - powiedziała klacz, pomagając mi się podnieść. To chyba najbardziej lubię w Aurze; nie zachowuje się jakby była całkiem podporządkowana swojej Przywódczyni, ale tak, jakbyśmy były przyjaciółkami. Uwielbiam to w niej.
- Dzięki - powiedziałam, otrzepując się z kurzu. - A co cię tutaj sprowadza?
< Aura? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz