Klacz spojrzała na mnie spod powiek. Poważnym wzrokiem. Za to ja spojrzałem na nią z tzw. głupa.
- Idziemy?- zmieniłem zręcznie temat
- No... Dobra- powiedziała klacz
Ruszyłem przodem.
- A gdzie idziemy?- spytałem
- Chodź za mną- powiedziała i popchnęła mnie lekko skrzydłem.
< Milliete? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz