... Zerknęłam na mapę. Były tam zaznaczone drzwi, ale w rzeczywistości ich nie było. Coś tu było nie tak. Powiedziałam o tym Tikani, a klacz odpowiedziała mi śmiechem. -Masz zwidy! Ciekawe. Odwróciłam na drugą stronę mapy. Pisało tam: "Pomyśl. Czego pragniesz?" --Niczego-pomyślałam.-A jak już to spać. Łoł. Dziwna ta mapa. Myśli o wszystkim. Drzwi się pojawiły. Myślę, że czarodziej, a nie chochliki wykonywały tą mapę. Zaprosiłam Tikani do "głębszego" środka.Szłyśmy po krętych schodach i nagle... zatkało mnie. Nie było większości rzeczy. To co zostało, było w stanie bez użytkowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz