- Nie zginie ? Nie zginie ? A może on już NIE ŻYJE ! - krzyknęłam . Ogier przewrócił oczami i ruszył w stronę lasu . - Chodź, może tam będzie - powiedział . Ruszyłam za nim . Przeczesaliśmy cały las, a smok jak nie było tak nie ma . - Teraz to jestem pewna, że nie żyje - powiedziałam siadając na kamieniu . - Z takim nastawieniem ? - zapytał - No tak ... A jak ma być ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz