Zaparzyłem ziół i podałem Loli . Ta ledwo co złapała kubek, który prawie wypadł jej z kopyt . Aura wyszła, a źrebaki zaczęły figlować. Latały po pokoju, bawiły się zabawkami i przeglądały się w lustrze , robiąc głupie miny . Na chwilę poszedłem do kuchni, a źrebaki za mną . - A co to jest ? - zapytał Pacyfik wskazując na łyżkę . - A do czego to służy ? - dodała Shadow wskazując widelec . Takie pytanie leciały mniej więcej godzinę aż Lola się obudziła . W tedy źrebaki wtuliły się w klacz i zasnęły zmęczone zabawą . - Jakie one urocze - powiedziałem do ukochanej patrząc na małe pegazy . - ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz