Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Dalima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Dalima. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2015

Od Dalima CD Aura

Tak , czułem sie bardzo źle i nie miałem ochoty wstawać z kanapy . Byłem na Aurę troche obrażony , bo ostatnio nie miała dla mnie czasu . Ciągle gdzieś chodziła i była bardzo zamknięt w sobie . Mam adzieję , że to się zmieni , ponieważ nie chcę żyć w ciszy- wiecie w jakim sensie . W końcu zagadałem do niej i powiedziałem co mi leży na sercu .
- Aura ! - zawołałem , bo była w kuchni - Czemu się do mnie nie odzywasz ?
- No sam wiesz co się dzieje . Z resztą nie zadawaj głupich pytań ! - zmieniła temat
- Nie zmieniaj tematu i powiedz - co się dzieje ? - powtórzyłem
- Nie jestem taka jak wcześniej . Nie wiem czemu , ale nie potrafię teraz się śmiać i w ogóle - ciąża mnie zmieniła - mówiła ze smutkiem w głosie
- Dobra , ale wiedz , że cię kocham - pwiedziałem , a klacz mnie pocałowała
Tamtejsze popołódnie spędziliśmy w spokoju dużo ze soba rozmawiając . Byłem uradowany z tego powoduponieważ od dawna nie było mi tak miło z Aurą.

<Aura? Też nie żyję !>

środa, 18 lutego 2015

Od Dalima CD Aura


Czytać tylko słuchając piosenki "Take me to church " lub "Everybody Wants To Tule The World" . 
Bardzo wskazane

- Uwierz mi , damy radę . Na pewno - powtórzyłem pewnie i czule
- Kocham cię - powiedziała i przytuliła mnie klacz
Poszliśmy razem do "salonu" i patrzyliśmy prze okno na jezioro , które znajdowało się nieopodal . Na brzegu bawiły się źrebaki . Ja wyobrażałem tam sobie naszą Inezz . Ale jak ona będzie wyglądać ? Jaka będzie ? Mam nadzieję , że taka jak i matka . Wielkie serce i mały rozum , ale koń życia , a nie śmierci nawet jeżeli kara . Urodzi się jako mały bożek naszej rodziny i powstanie jak druga Wenus z mitologii greckiej - będzie piękna i pomocna . Będzie kochała naturę i innych . Nie mam mocy przewidywania przeszłości , ale wiem , że tak będzie , po prostu wiem .
Po chwilowych rozmyślaniach Aura poszła do sypialni , wyjęła węgielek i papier . Zaczęła rysować źrebaki i robiła im "formularze" . Napisała chyba wszystkie możliwe cechy jakie może mieć koń . Potem zapytałem :
- To na pewno będzie jednorożec - tak jak my ?
- Nie wiem - może tak , może nie . To zależy . Ja jestem rodowitym jednorożcem . Jeżeli jesteś jednorożcem z " przypadku" możliwe , że będzie to zwykły koń - mówiła spokojnie
- Nie wiem sam . Da się to jakoś określić ? - spytałem ponownie
- JESZCZE nie - powiedziała - na pewno ktoś da radę wymyślić coś na takie rzeczy - mówiła teraz z zapałem w oczach i głosie .

<Aura?>

poniedziałek, 16 lutego 2015

Od Dalima CD Aura

- O Boże ! Jesteś tutaj . Czemu mi nie powiedziałaś gdzie idziesz ? - powiedziałem wzburzony
- Spałeś . Nie chciałam cię budzić ... - powiedziała klacz z poczuciem winy
- Dobra , kochanie . Na przyszłość mi powiedz , a teraz idź do Anguy - dodał
Po nakazie Anguy zostałem na zewnątrz i czekałam na koniec badania . Czekałem około 20 minut i dopiero wtedy zauważyłem , że one piją sobie herbatę . Tego brakowało ! To nie fair . Czuję się zignorowany - żartuję .
Gdy Aura wyszła z jaskini poszedłem z nią na spacer po lesie przy naszej chatce . Gdyby nie wiatr to byłoby nawet ładnie . Potem Aura powiedziała :
- Wiesz co ?
- Nie ... - odpowiedziałem
- To będzie klacz . Jak ją nazwiemy ? - spytała klacz
- Nie wiem - może Kala albo Dain ? - spytałem
- A co powiesz na Inezz ? - dodała
- Bardzo ładne imię , ale jeszcze się zastanówmy . Ale imię piękne - powiedziałem podniecony
Kiedy się ściemniło poszliśmy , a raczej pogalopowaliśmy do naszej jaskini . Aura zaparzyła herbatę , a ja zacząłem bawić się z Samithrą , która była znudzona pod naszą nieobecność . Nagle Aura przyszła i powiedziała :
- To jak z pokojem dla klaczki ?
- Na prawdę nie mam pojęcia . Myślę , że na początku będzie w naszej sypialni , a potem coś się wymyśli - odpowiedziałem uważając na ząbki smoczycy
- Wiesz co ? Czuję się lekko senna . Pójdę do sypialni i zdrzemnę się . Idziesz ze mną ? - spytała klacz
- Sami nie chce się ode mnie odczepić . Dosłownie ...
W tej chwili podniosłem kopyto , a Sami na nim wisiała . Wyraz twarzy miała w stylu " O co wam chodzi ?" . Wyglądała bardzo śmiesznie . Aura zaśmiała się szczerze .
- To idę , kochanie - powiedziała i ruszyła w stronę pokoju
<Aura?>

sobota, 14 lutego 2015

Od Dalima CD Aura

Wstaliśmy przed południem , a może i nawet po nim . Aura znowu źle się czuła , ale to raczej nie choroba . W głowie miałem tysiąc myśli i w ogóle .
Czy to na pewno źrebak ?
Nie choruje ?
Dobrze się będzie czuła ?
Miałem nadzieję , że wszystko będzie w porządku , ale na razie Aura wymiotowała . Tak ... Pomagałem jej złapać oddech i utrzymać się na nogach . Po paru minutach wszystko było dobrze i mogliśmy "funkcjonować normalnie" .
Po zakończonej akcji ratunkowej poszliśmy do kuchni , a Aura powiedziała :
- Dalimi , chyba to nasze źrebiątko ...
Ucieszyłem się bardzo i dodałem :
- Maluch pewnie uprawia jujitsu (czyt. dżudżitsu) ! - roześmiałem się
Aura zrozumiała i wybuchnęła śmiechem razem ze mną .
- Mam tylko jeden problem , kochanie - gdzie zrobimy pokój maluchowi ? - powiedziałem
Zapadła chwila ciszy , która trochę się przedłużyła .
- Nie ... Wiem . - powiedziała Aura

<Aura ? Pomysły ?>

P.S.
Czyj źrebak ?

środa, 11 lutego 2015

Od Dalima do Margic Heart

Szedłem lasem i nudziło mi się straszliwie . Miałam zamiar pogalopować - i takz robiłem . Pędziłem przez łąkę i odcinek , krótki odcinek , lasu . Żywej duszy nie widziałem podczas drogi . 
Postanowiłem pasać się na łące , która była nie daleko lasu dębowego . Zauważyłem tam klacz . Była to Chyba Magic Heart . Klacz pasła się nie daleko mnie . Mruczała coś pod nosem i miała minę jak po starej marchewce .
- Przepraszam , Magic Heart ? - spytałem
- Tak , daj mi spokój ! - krzyknęła
- Spokojnie , a co się stało ? - ponwnie rzuciłem pytanie

<Magic Heart ? Totalny Brak Weny (TBW)>

środa, 4 lutego 2015

Od Dalima CD Aura

- Aura , Aura ! Gdzie jesteś ?! - szukałem klaczy - Co Ci się stało ?
- Strasznie źle się czuję ... Nie mam ... - mówiła i nagle przerwała
Klacz zemdlała i padła na podłogę . Nie miałem pojęcia co robić . Iść do Loli czy działać samemu . Gdy wyjrzałem na dwór nie zobaczyłem nikogo . Wszystko się kręciło i nie miało swojego miejsca . Stałem w jednym punkcie bez wyjścia . Szukałem koni , ale nic z tego . Nagle zauważyłem Black Fire'a .
- Młody , leć po Lolę jeśli Ci życie życie miłe ! - rozkazałem młodzikowi
Ogier bez słowa popędził w stronę jaskini Loli i Vussera . Po paru minutach wrócił z Lola .
- Gdzie Aura ?! - krzyknęła klacz
Zaprowadziłem klacz do kuchni . Leżała tan na wpół żywa klacz . Lola podniosła jej nogi i oparła je o ścianę . Zaczęła reanimować Aurę . Bałem się straszliwie co będzie ze źrebakiem , a w szczególności z moją Aurą .

<Aura ? Totalnus Brakus Venus >

poniedziałek, 2 lutego 2015

Od Dalima CD Aura

Pocałowałem ją i podszedłem do krzesła .
- Siadaj kochanie - powiedziałem
Klacz usiadła i włożyła świeczkę w ciasto i zapaliła ją . Następnie zaśpiewała :
Sto lat , sto lat ,
niech żyje , żyje nam ...
Było miło . Wypiliśmy wino z trawy , zjedliśmy połowę ciasta , a resztę odłożyliśmy do spiżarni . Po "imprezie" poszliśmy na dwór i oglądaliśmy gwiazdy . Nagle nie wiadomo skąd
pojawił się potworek- Sami . Wgramoliła się na mnie i ... zasnęła . Śmialiśmy się z tego , ale musiałem ją obudzić . Mi też chciało się spać .

~Następnego ranka~

Obudziłem się przed wschodem słońca i podziwiałem las , zimowy las . Wyglądał pięknie i tak artystycznie . Nagle wybiegła Aura .
- Jestem w CIĄŻY ! - krzyczała
- Co ? ! - z niedowierzaniem - Jak to ?! Świetnie ! - powiedziałem ze łzami w oczach , łzami szczęścia

<Aura?>

niedziela, 1 lutego 2015

Od Dalima CD Aura

Przy jedzeniu patrzeliśmy sobie głęboko w oczy . Zadawałam sobie pytania :
Czy to nie za wcześnie ?
Czy to prawdziwa miłość ?
Czy ona mnie KOCHA ?
Co do tego ostatniego miałem problem . Tak czy nie ? Zostawiłam to jednak tylko dla siebie . Skoro powiedziała tak to mam nadzieję , że mnie nie zdradzi . Przyszedłem tu po miłość , a nie smutek , poza tym Aura miała bardzo dobra opinię od innych .
Chwilę po moich rozmyślaniach Aura zagadała :
- Byłbyś gotowy na źrebię ? Oczywiście nie teraz . - spytała klacz z nadzieją
- Nie wiem . Nigdy nie opiekowałam się źrebięciem . Ale myślę , że podołałbym temu zadaniu - odpowiedziałem
- To dobrze . Jak chcesz mogę Ci coś o tym powiedzieć i wytłumaczyć ... Ja trochę o tym wiem - dodała klacz
Rozmowa toczyła się do kolejnego, słonecznego ranka .
Następnie położyliśmy się spać . Podczas snu Aura była bardzo niespokojna i wierciła się . Miała chyba zły sen .
- Dalimi , Dalimi ! - krzyczała
- Co się stało ?! 

<Aura♥>

czwartek, 29 stycznia 2015

Od Dalima CD Aura

Odpuściłem . Miałem coś powiedzieć , ale otworzyłem usta i uciekłem . Bałem się samego siebie . Wpadłem do pobliskiego jeziora i w mule wyczarowałem jaskinię , w której nie było wody . Czułem się źle i nie miałem ochoty wychodzić z "błotnej jamy" . Pewnie Aura nie mogła mnie znaleźć ... I dobrze .

 ~~Rankiem~~

Wyszedłem z kryjówki i powędrowałem do pobliskiego lasu . Był ... No właśnie . Jak na las bardzo jasny i żywy (chodzi tu o ptaki i inne zwierzęta) . Były tam wydeptane nawet dróżki . Poszedłem jedna z nich i planowałem wybrać się na dłuższy spacer . Było pięknie i śnieżno - biało . Byłem tam chyba najbardziej widocznym stworzeniem . Te łaty ... Zmyłem je zaklęciem , wyglądałem wtedy tak:

Jednorożec pijący wodę


Może i szarawy , ale mniej widoczny . Niestety nie przewidziałem tego , że czar jest krótkotrwały . Zamieniłem się znów w brzydala . Brzydkiego plamistego konia . Nagle zobaczyłem Aurę . Wyglądała pięknie - w grzywie miała śnieg , a za nią dreptały leśne zwierzątka . Była intrygująco piękna , ale nie odważyłem się pokazać i zniknąłem , jednak po chwili wyszedłem i pokazałem się .
- Auro . Przepraszam . Nie miałem wtedy do tego głowy , latało mi wszystko i... - klacz położyła mi kopyto na ustach i powiedziała :

- Jeżeli mnie kochasz to wiesz co powiedzieć ...
< Aura? >

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Od Dalima CD Aura

Była to piękna klacz . Zabujałem się po uszy , ale teraz jej tego nie powiem - znamy się dopiero parę godzin !
Zaczerwieniłem się i wyszedłem , a za mną poszła Aura .
- Idziesz do Atlanticy ? - spytała klacz miłym głosem
- No , tak . Chcę jej powiedzieć , że mam zamiar zostać . Znajdę jeszcze pracę - mówiłem czerwony jak burak i ledwo co łapiąc powietrze w płuca
- Dobrze się czujesz ? - zapytała
- Tak , tak . Dam radę dojść . To tylko ból głowy . - powiedziałem choć bolało mnie wszystko - dosłownie
- Nie martw się , pójdę s tobą . - dodała potulnym głosem
Po drodze rozmawialiśmy i nagle klacz ruszyła do spraw mojego dzieciństwa . Nie było to miłe , ale się dogadaliśmy .

<Aura?>

niedziela, 18 stycznia 2015

Od Dalima do Aury

Szedłem wąwozem . Było mgliście i pochmurno . Widziałem jedynie umarłe drzewo w odległości ode mnie około 50 metrów . Ominąłem 'roślinę' i poszedłem dalej . Nagle przed sobą zauważyłem wzgórze . Na samym jego czubku rosło trochę trawy . Zmęczony podróżą wdrapałem się na pagórek . Z niego rozpościerał się widok na piękną krainę . To było miejsce dla mnie , ale najpierw musiałem przebić się przez wąwóz i grotę, która łączyła go z drugą stroną świata . Wziąłem parę kęsów trawy i zszedłem ze wzgórza . Ruszyłem w kierunku groty . Szedłem trochę zanim zdołałem dotrzeć do jej wejścia . W jej wnętrzu świeciły turkusowe kolory . Wyglądało to trochę podejrzanie i tajemniczo . Postanowiłem jak najprędzej przebiec przez ową grotę . Wziąłem rozbieg i wbiegłem do wnętrza jaskini . Biegłem na oślep . Interesowało mnie jedynie to , żeby bezpiecznie przejść przez to miejsce . Nie zauważyłem , że wybiegłem poza jaskinię i wpadłem na drzewo z rozpędu . Zemdlałem . Obudziłem się w miejscu oświetlonym i ciepłym jak na zimę . Potem zauważyłem , że nade mną stoją inne konie , a jedna z klaczy powiedziała:
- On żyje !

<Aura ?>