Dzisiejszy dzień nie zapowiadał się zbyt dobrze. Na dworze padało, a mnie bolała głowa. Popołudniu przyszła do mnie Dorothy na herbatę i wtedy zaczęło się robić ciekawie. Klacz przyniosła mi interesującą książkę. Przynajmniej tak wyglądała okładka. Całkiem przez przypadek otwarłam na stronie gdzie był obrazek smoka. Od dziecka marzyłam o takim stworzeniu, a ten był najpiękniejszym smoczkiem jakiego widziałam. Pod zdjęciem było napisane, że te smoki występują w miejscach gdzie jest dużo drzew i ciepła. Kiedy Dorothy poszła, postanowiłam iść do biblioteki poszukać książki o ciepłych lasach, bo gdzie indziej jest więcej drzew niż w lesie. W księdze pisało, iż miejsce którego szukam znajduje się niedaleko. A więc bez zastanowienia wyruszyłam go szukać. Po drodze spotkałam dosyć ładnego ogiera, ale nie miałam czasu się zagadywać. Po pewnym czasie zobaczyłam smoka, ale nie tego szukałam. Po kilku godzinach poszukiwań znalazłam go. Był tak samo piękny jak na zdjęciu w książce. Niestety uciekł. Wrócę tam jutro, może znowu tam będzie.
Zaliczone
Otrzymujesz wejściówkę c;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz