- Po ognisku dotarło do mnie coś- odparła klacz
Patrzyłem na klacz zaciekawiony.
- Wtedy jak zadałeś to pytanie, nad jeziorem... Jestem na TAK!- odparła klacz i przytuliły się do mnie.
Byłem zdumiony, ale i szczęśliwy.
- To wspaniale!- powiedziałem i pocałowałem klacz. Tym razem się niesprzeciwiała
< Margaux? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz