Klacz ruszła przed siebie jakby znała to miejsce
- Znasz to miejsce- spytałem
- Tak- odparła klacz i trochę posmutniała- przychidziłam tu jeszcze z mamą- odparła
- Jeśli wolno spytać- zacząłem niepewnie- to co dzieje się z twoją matką- kontynuowałem
< Milliete? Sorki, że krótkie, ale tyle tego... Sama wiesz >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz