- No byłem, i co mi teraz zrobisz? - zaśmiał się ironicznie ogier
- Jak ja ci.. - już miałem mu natłuc gdy zatrzymała mnie klacz
- Fox, to nic nie da. - uspokoiła mnie. - Draco? Po co byłeś u mnie?
- Chciałem cię wyrwać od tego wariata. - patrzył na mnie - jeszcze mógłby ci coś zrobić. "Pan piękny" psia kość! Co ON ma takiego czego nie mam JA?! - zapytał Tikani.
- Coś na pewno. - zarżałem - to nie był powód żeby ją porywać. - stanąłem w obronie.
- Tikani? Co ma ON czego nie mam JA?! - wypytywał ogier
<Tikani?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz