- z Milliete?
- Nie wypowiadaj tego imienia na głos przy mnie. - zdenerwowałam się
- Co ona ci zrobiła?
- Nie broń jej.
- CO?
- Dobrze wiesz! Ona próbuje popsuć wszystko co jest między nami.. Teraz też przylazła z tymi jej skrzydłami ANIELSKIMI do Ciebie, a jak zauważyła mnie to polazła. Jak jeszcze raz ją zobaczę blisko ciebie to nie wytrzymam i jej wleję. - Powiedziałam i spojrzałam w dół. - i jeszcze te wymówki, że wielce "impreza" TAK TAK! Jaki ma związek latanie sobie nad obłokami z planowaniem?! Horizon, ja.. mam dość. - bezradnie patrzyłam w dal. - To bez sensu.. - zaczęłam płakać.
<Horizon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz