- Ej, Rise, co się stało ? - zapytałam zatroskana
- Nic - odparł i oparł głowę o drzewo .
- Widzę, że coś jest na rzeczy - powiedziałam i położyłam mu kopyto na ,,ramieniu''
Ten odrzucił moje kopyto i odwrócił się w moją stronę ze łzami w oczach . Przytuliłam go, bo było mi go szkoda . Wtedy powiedział o co chodzi :
- ...
< Horizon? Dopadł mnie brakus wenus >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz