Wpadłam jak strzała do swojej jaskini . Pysk włożyłam pod skrzydło i płakałam . Nagle przed jaskinią zauważyłam smukłą sylwetkę . Stała tam z głupkowatym uśmiechem .
- Czerpiesz z tego radość, że doprowadzasz mnie do łez - wbuchnęłam - Jesteś potorem - krzyknęłam jej w twarz i się rozpłakałam .
- ...
<Margaux ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz