- Pewnie. - powiedziała po chwili ruszając ponownie przed siebie więc również zacząłem iśc równo z nią.
- A tak w ogóle... to jak masz na imię? - spytałem gdy zdałem sobię sprawę iż jeszcze mi go nie zdradziła.
- Tosa. - powiedziała.
- Ładne imię...
- Dzięki. Twoje też nieczego sobie... - powiedziała i ponownie nastała ta niezręczna cisza. Tym razem, jednak, nie wpadłem na pomysł jak ja przerwac. Czekałem więc aż Tosa coś powie.
<Tosa? Zaraziłaś mnie xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz