Chodziłem długo. Wydawało mi się, że krążę już tak wieki. Nagle coś krzyknęło....
Atlantica!
Przeszło mi przez muśl i pobiegłem w kierunku gdzie słychać było krzyk. Biegłem nawet sam nie wiem gdzie. Nagle wbieglem na polanę gdzie ujrzałem leżącą Atlanticę. Podbiegłem do niej.
- Co się stało?!- spytałem klaczy
< Atlantica? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz