Ścigaliśmy się w dół zbocza, ja i Demoo. Ogier zmienił się w płomień i
znacznie przyspieszył. Ja biegłam za nim. Całkiem niespodziewanie
zboczyliśmy z trasy prowadzącej do Gorących Źródeł i pobiegliśmy nad
Jezioro Amora. Ja zatrzymałam się tuż nad wodą, a Demoo wbiegł na
pomost. Zerwałam kwiat wiśni i położyłam go na wodzie. On popłynął,
odbijając się od brzegu. Westchnęłam ciężko, ponownie odpływając w świat
marzeń. Demoo zgasł i stanął przy mnie.
- Jak tu romantycznie - zauważył i również westchnął. Kilka łez spłynęło
mi po policzku. Dopiero teraz zauważyłłam, jaka jestem samotna. Żadnej
drugiej połówki, bliższego przyjaciela...
- Demoo, muszę już iść - powiedziałam do ogiera i chciałam odejść aleon zatrzymał mnie.
- Czemu? - spytał.
- Bo czuję się samotna, nie mam nikogo...
Westchnęłam i obróciłam się w stronę Demoo.
<Demoo? Wena level zero =C>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz