- Pamiętam. A teraz bądź cicho.
- Okey? - Nie stawiałem oporu, w końcu jestem tylko marionetką tak? Nagle ktoś zapukał do drzwi. Zerwaliśmy się szybko na równe nogi.
- Ja otworzę. - wyprzedziłem klacz. Do środka weszła Milliete. Miała jakieś plany, czy coś.. Gdy o nich opowiadała zerkaliśmy na siebie i się podśmiechiwaliśmy. Zachowywaliśmy się jak niedorośnięte nastolatki.W końcu poszła.
- Na czym skończyliśmy? - zapytałem Ember.
- A, no tak. - klacz już wiedziała.
<Ember?xD Udało mi się xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz