Klacz spojrzała na mnie i posłała mi piorunujące spojrzenie . Wstałam, wyszłam z jaskini i ruszyłam w stronę Lasu Kaskady . Klacz oczywiście mnie śledziła .
- Jeżeli szykujesz na mnie jakąś pułapkę to mów od razu, bo nie chce stracić skrzydła , albo nogi .
W odpowiedzi usłyszałam szum lasu . Nagle zza drzewa wyszła klacz i zaczęła mówić :
- ...
< Margaux? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz