Od Rixatusa CD Lola
Ta polana była... no cóż, trochę za słodka jak na mnie, ale to nic. Przystanąłem na chwilę. Lola poszła na środek i tam legła. Przechyliłem łeb zaciekawiony co robi. Zaczęła się śmiać a potem zawołała mnie do siebie. Idąc potknąłem się o jej nogę i runąłem jak kłoda.
- Mamy tu niezdarę - zaśmiała się.
- Bardzo śmieszne.
- Prawda?
< Lola? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz