piątek, 9 stycznia 2015

Od Margaux CD. Milliete, do Horizon'a

- Posłuchaj, nie byłoby mnie tu gdyby nie było to coś ważnego.
- Jesteś głupia! Odczep się ode mnie! - zaczęła wrzeszczeć klacz. Stałam i słuchałam jej wyzwisk z obojętną miną, nie zależało mi na przyjaźni z tą nadętą lalusią. Spoglądałam w dal tkwiąc wzrokiem na zachodzącym słońcu ukrytym pomiędzy drzewami.
- Odpowiesz mi, czy będziesz sobie stroić żarty?! - zdenerwowała się klacz.
- Milliete, nie wiem o co ci chodziło, ale chcę ci coś powiedzieć - przemawiałam jak dotąd spokojnie.
- CO?!
- Ja jestem w ciąży.- Wtedy Milliete nie wytrzymała i zaczęła biec w stronę groty Rise. Poleciałam za nią.
- To prawda, że ona jest z tobą w ciąży?! - wypytywała Horizona, ten miał pytającą minę. Był bardzo zaskoczony i nie wiedział o co chodzi.
- Rise, wszystko ci wyjaśnie, miałam ci dzisiaj powiedzieć nie tak to sobie wyobrażałam..
- Czy to prawda? Margaux? -Zapytał troskliwie ogier podnosząc lekko moje oczy ku niemu.
- Tak.
- I tylko tego, tak strasznie bałaś mi się powiedzieć?
- Co? Ale ja się nigdy nie.. - nie zdołałam nawet dokończyć gdy Rise wykrzyknął.
- Tak się cieszę! - objął mnie skrzydłem i wyprowadził z jaskini obojętnie ocierając się o Milliete.

<Horizon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz