sobota, 10 stycznia 2015

Od Fallen Ember - do Fall'a

Biegłam pogratulować Tikani potomstwa, ale w połowie drogi zatrzymał mnie Fall.
- Dokąd idziesz?
- Do Tikani. Chciałam pogratulować jej potomstwa.
Ogier kiwnął głową.
- Rozumiem - powiedział. -  Choć, pójdziemy razem.
Byliśmy już w jaskini u Tikani i Foxa, ale zrobiła się spora kolejka. Fall już chciał użyć swojego autorytetu Przywódcy, żeby wejść bez kolejki, ale powstrzymałam go.
- Jak ty się zachowujesz? Przecież możemy poczekać.
Ogier wzniósł oczy do nieba, ale pocałował mnie w policzek i jak poprosiłam, stanął obok mnie. Hermiona odwróciła się, i widząc nas chciała ustąpić nam miejsca, ale podziękowaliśmy. Kiedy nareszcie nadeszła nasza kolej, ja wpierw utuliłam Fox'a, a potem Tikani. Oboje byli bardzo szczęśliwi i wzruszeni obecnością tylu koni. Na końcu poprosiłam Tikani, żeby zobaczyć Black Fire. Tikani spojrzała na Fox'a, ten skinął głową, a Tikani wstała.
  Za jej nogami, ujrzałam maleńkiego, gniadego ogierka. Od razu wzruszyłam się, przypominając sobie poród Fox'a i jego siostry.
  Minęła jeszcze godzina, zanim wróciliśmy z Fall'em do domu. Nieoczekiwanie, kiedy tylko weszliśmy, ogier położył się na łóżku, i gestem zaprosił mnie do siebie. Przycupnęłam, a on okrył mnie skrzydłem i pocałował czule. Odwzajemniłam gest, nieco bardziej namiętnie, niż sama się po sobie spodziewałam. Ogier uniósł pytająco jedną brew.
- Tak sobie myślałam... - zaczęłam, rumieniąc się.
- Na pewno jesteś na to gotowa? - przygryzłam wargę. Nie trzeba czytać w myślach, żeby wiedzieć, o co chodzi ogierowi. On naturalnie wyczytał to z mojego umysłu.
- Myślę, że tak. A ty, jesteś na to gotowy?

< Fall? c: >

6 komentarzy: